Sąd Najwyższy po raz czwarty odracza w sprawie frankowiczów

Patowa sytuacja w Sądzie Najwyższym trwa w najlepsze, ponieważ „starzy” sędziowie, wybrani przez poprzednią KRS, nie chcą orzekać w pełnym składzie z „nowymi” sędziami w obawie, że wspólne uchwały mogą być później podważane. Tym razem powodem bezterminowego odroczenia są dodatkowe pytania do TSUE dotyczące ustroju i umocowania polskiego Sądu Najwyższego do podejmowania decyzji po przeprowadzonej „reformie sądownictwa”.

Przypomnijmy, że 29 stycznia bieżącego roku Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska, w celu zapewnienia jednolitości orzecznictwa w sprawach frankowych, przedstawiła wniosek o rozstrzygnięcie przez skład całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego dotyczące następujących kwestii:
a) Możliwości uzupełnienia i poprawienia sądownie wadliwych elementów umów kredytowych.
b) Obowiązywania pozostałych zapisów umów kredytów indeksowanych i denominowanych w przypadku braku możliwości naprawienia wadliwych elementów.
c) Rozliczenie nieważnej umowy w oparciu o teorię dwóch kondykcji.
d) Momentu rozpoczęcia biegu przedawnienia wzajemnych roszczeń.
e) Wynagrodzenia banku z tytułu korzystania z kapitału.

Do tej pory doczekaliśmy się w maju tego roku jedynie orzeczenia Sądu Najwyższego w siedmioosobowym składzie dotyczącego kwestii rozpoczęcia biegu przedawnienia w momencie dowiedzenia się klienta o abuzywności umowy kredytowej, czyli de facto od daty złożenia przez klienta reklamacji do banku lub rozpoczęcia drogi sądowej w tej sprawie.

Na tym samym posiedzeniu Sąd opowiedział się również za rozliczeniem w ramach teorii dwóch kondykcji, czyli dwóch niezależnych roszczeń obu stron z możliwością potrącenia na zasadach ogólnych. Co najważniejsze jednak naprawienie niedozwolonych postanowień umownych możliwe jest tylko w toku świadomej i wolnej zgody klienta banku. Sąd postanowił nadać całej uchwale moc zasady prawnej, która jest wiążąca dla sądów powszechnych.

Sprawa wydaje się być jasna w zakresie czterech z pięciu poruszonych wyżej kwestii, Sąd Najwyższy nie zajął jednak jasnego stanowiska w ostatniej z poruszonych kwestii, czyli tematu podejścia do ewentualnego roszczenia banku z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. W związku z patową sytuacją z „nowymi” sędziami orzeczenia pełnego składu nie należy się spodziewać, rozwiązaniem może znowu być tak jak przy pozostałych czterech kwestiach uchwała o mocy zasady prawnej podjęta w siedmioosobowym składzie.

29 lipca trzyosobowy skład sędziów Sądu Najwyższego rozpatrując kasację wyroku w sprawie frankowiczów przeciwko Bankowi Millennium skierował bardzo precyzyjne pytanie dotyczące wynagrodzenia za korzystanie z kapitału do siedmioosobowego składu Sądu Najwyższego. Zapytano, który z trzech wariantów rozwiązania tej kwestii jest właściwy:
a) Brak wynagrodzenia za korzystanie, czyli de facto sankcja kredytu darmowego, co jest równoznaczne z dominującą dziś linią orzeczniczą dotyczącą unieważniania umów kredytów walutowych.
b) Wynagrodzenie oparte o stawkę LIBOR, co jest równoznaczne z linią orzeczniczą dotyczącą odwalutowania/odfrankowienia umów kredytów walutowych.
c) Wynagrodzenie oparte o stawkę WIBOR, co jest równoznaczne z grudniową propozycją Przewodniczącego KNF w zakresie ugód frankowych.

Na dzień dzisiejszy można jednoznacznie stwierdzić, że prawo jest po stronie frankowiczów, ale niewiadomą pozostaje kwestia linii orzeczniczej dotyczącej kosztu korzystania z kapitału. W innych krajach UE problem ten został rozwiązany poprzez wprowadzenie braku wynagrodzenia za korzystanie z kapitału zgodnie z wytycznymi Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, która jest podstawą prawną aktualnego orzecznictwa frankowego.

Zwracamy uwagę, iż Kredytobiorcy zdecydowani na ugodę z bankiem, która opiera się na najgorszym wariancie rozwiązania tej kwestii, powinni bardzo uważnie analizować bankowe propozycje ugód. Okazuje się, że propozycje mogą odbiegać od wyliczeń teoretycznych uzyskiwanych kwot. W ciągu ostatniego kwartału przeanalizowaliśmy wiele bankowych propozycji ugodowych i niebawem opublikujemy nasze wnioski w tym zakresie.

Sąd Najwyższy